środa, 9 września 2015


Powidła śliwkowe z czekoladą i orzechami włoskimi




W zeszłym roku dostałam od przyjaciółki powidła śliwkowe z czekoladą i orzechami włoskimi, które tak posmakowały mojej mamie, że w tym roku nie miałam wyboru i musiałam je przygotować. Niestety, Ania nie miała na nie konkretnego przepisu, więc musiałam sama sobie ustalić proporcje i wygłówkować jak je zrobić. :D Powidła się udały, domownicy zadowoleni, a ja wrzucam przepis tu. ;)

Składniki (mi wyszło 14 słoików różnej wielkości):
  •  4 kg śliwek węgierek
  • 2 tabliczki mlecznej czekolady
  • 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
  • 300 - 400 g łuskanych orzechów włoskich 
  • cukier do smaku (moje śliwki były baaardzo kwaśne, więc zużyłam ok. 400 - 500 g cukru)
Przygotowanie:

Piekarnik nagrzewamy do 100 st. C. Śliwki myjemy, przekrajamy na pół i usuwamy pestki. Blachę wykładamy papierem do pieczenia i układamy na niej śliwki. Podpiekamy je w 100 st. C, w uchylonym piekarniku przez godzinę. (Ja piekłam na dwie tury.) Do miksera wrzucamy po kilogramie śliwek i blendujemy. Do garnka wlewamy 2 łyżki wody na każdy kilogram i przekładamy zmiksowane śliwki. Gotujemy je na małym ogniu i cały czas mieszamy, żeby śliwki nie przywarły. Powidła będą gotowe, gdy masa będzie na tyle gęsta, że będzie spadała z łyżki warstwami, a ślad zrobiony łyżką na dnie garnka nie będzie się zlewał (ok. 1,5 godziny gotowania na każdy 1 kg śliwek). Po ugotowaniu dodajemy do śliwek czekolady i orzechy. Mieszamy i sprawdzamy słodkość powideł. Dosładzamy je wedle uznania. Gotujemy śliwki przez następne ok. 1,5 - 2 godziny aż ponownie zgęstnieją (cukier wyciąga wodę ze śliwek, więc je trochę rozrzedzi). Gorące powidła przekładamy do umytych, wyparzonych i wysuszonych słoików, mocno je zakręcamy i stawiamy słoiki do góry dnem na ok. 15 - 20 minut. Po tym czasie możemy je zapasteryzować.


Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz